Translate

13 lutego 2018

7. Dlaczego warto umieć szwedzki mieszkając w Szwecji?

Wydaje mi się, że w większości obcych krajów, Polacy uczą się języka, żeby móc się komunikować. Nie jest tak w przypadku Szwecji. Dużo osób chodzi do szkoły i uczy się języka, ale też dużo osób nie uczy się go i żyje w Szwecji bez znajomości szwedzkiego.
Wiele osób mieszkając tu kilka lat nie potrafi rozmawiać po szwedzku, co nie powinno mieć miejsca. Rozumie się, że kiedy się przyjedzie do nowego kraju czasami od razu ma się pracę i później nie bardzo jest ochota na naukę. Jednak jeśli się chce, znajdzie się sposoby, żeby nauczyć się. Powinno pójść się do szkoły językowej lub użyć innych metod nauki, dzięki którym można nauczyć się języka.


Wypiszę tu rzeczy, które są dobrymi powodami do nauki i mogą być motywacją dla osób, które mieszkają w obcym kraju i mają trudności z zabraniem się do nauki.

08 lutego 2018

6. Tłusty Czwartek po szwedzku

W Szwecji też obchodzi się Tłusty Czwartek. Tutaj nazywa się to "Fettisdag", gdzie "fet" to tłuszcz, a "dag" to dzień. Tego roku dzień ten przpadł ósmego lutego w Polsce, a 13 lutego w Szwecji. Różnica między datami jest taka, że w Polsce mamy Tłusty Czwartek w dniu, który jest ostatnim czwartkiem przed wielkim postem, a w Szwecji ma się "Fettisdag" ostatniego dnia przed postem.

W Szwecji specjalne bułki, które je się tego dnia są ogólnie dostępne w większych marketach, a dzisiaj są one już dostępne nawet w mniejszych sklepach. Kupiłam dzisiaj szwedzkie pączki wypełnione nadzieniem wanilinowym i oponki pokryte czekoladową polewą, są dobre, ale można je kupić zawsze, więc nie jest to nic specjalnego, jednak na dzień dzisiejszy kupiłam kilka, żeby okazyjnie zjeść z rodziną. Jednak nic nie pokona smaku dużych, przepysznych polskich pączków z dżemem truskawkowym, uwielbiam je, ale w polskim sklepie w moim miasteczku zostały tylko trzy ostatnie z budyniem wanilinowym i nadzieniem czekoladowym, więc wzięliśmy je też. Kupiłam też  Semlor, czyli bułki, które są tradycją w Szwecji na "Fettisdag" i o których już wspominałam powyżej. Nigdy ich jeszcze nie jadłam, bo jakoś nie mam ochoty ich jeść. 

Zasłodzę trochę słodkimi zdjęciami :)

06 lutego 2018

5. Odrobina pięknego Helsingborga

Z racji, że wczoraj byłam pół dnia w Helsingborgu, pomyślałam pokazać kilka zdjęć i przy okazji napisać trochę o tym mieście. 




31 stycznia 2018

4. Zakupy grudzień-styczeń.

W okresie grudniowo - styczniowym zakupiłam sporo rzeczy, więc postanowiłam pokazać kilka, z których jestem zadowolona najbardziej. Dzisiaj mamy ostatni dzień stycznia, więc dobra okazja na podsumowanie zakupu grudniowo-styczniowego :).

Post tak na szybciutko :)

27 stycznia 2018

3. Co to CSN? Inne niż w Polsce cz. 2

Kolejna część rzeczy w Szwecji, które są inne niż w Polsce. Nie ma co się rozpisywać, więc wypisuję je od razu :)

11. Sortowanie śmieci.
W Szwecji jest ważne, żeby sortować śmieci. Sortuje się śmieci na jedzenie, papier, plastik, szkło białe, szkło kolorowe, i "inne", czyli jakieś folie, papierki po cukierkach itd. Metal też wrzuca się do osobnego pojemnika. Śmieci sortuje się od razu w domu i później wrzuca się do odpowiednich śmietników, które co jakiś czas są opróżniane. Jeśli mieszkańcy źle sortują, wszyscy mieszkańcy dostają od współdzielni listy z prośbą o lepsze sortowanie i jeśli nieprawidłowe sortowanie powtarza się może wzrosnąć czynsz dla wszystkich mieszkańców bloku.

15 stycznia 2018

2. Co to pantowanie? Inne niż w Polsce cz.1

Kiedy przyjeżdza się do obcego kraju, zazwyczaj już na początku widzi się rzeczy, które różnią się od tych, do których jest się przyzwyczajonym. Część z nich pojawia się po czasie, kiedy bardziej poznaje się nowy kraj, jego zwyczaje i ludzi, którzy tu żyją.

Dzisiaj chcę pokazać Wam "kilka" rzeczy w Szwecji, które różnią się od tych w Polsce. Niektóre z nich są pozytywne, niektóre negatywne, niektóre po prostu nautralne. Na liście mam sporo rzeczy do opisania, więc pomyślałam, żeby zrobić to w dwóch częściach.

1. Wspólne pralnie w blokach.
Chyba pierwsze "inne", co spotkało mnie tutaj. W większości bloków pod parterem na poziomie piwnic jest jedna lub dwie pralnie. Rezerwuje się pralnie kluczykiem lub elektrycznie - zależy jaka spółdzielnia. Do tej pory spotkałam się z trzema opcjami wyboru czasu - w godzinach 7 rano-12,  12-17 i 17-22. Powinno przestrzegać się swojego czasu, wyprać i wysuszyć wszystko w ciągu swojego zarezerwowanego czasu, ale u mnie w bloku niestety jest pewna wielodzietna rodzina, która pierze jakimś cudem prawie codziennie i jeszcze zawsze kiedy mamy po nich pranie i przychodzimy  na nasz czas to oni nadal suszą swoje rzeczy...

06 stycznia 2018

1. Na początek - 10 faktów o mnie.

Witajcie na moim blogu :). Z racji, że to jest pierwszy post na tym blogu, myślę, że dobrze byłoby, gdyby czytelnicy wiedzieli trochę o autorce bloga. Miałam już kilka blogów wcześniej, więc nie jestem początkujaca w blogowaniu a to jest mój kolejny blog :).

Poniżej zamieszczam 10 faktów o mnie :).
Dla chętnych :D